Opalenizna dzięki solarium

Inne strony warte obejrzenia: Toksyna botulinowa Warszawa

Opalenizna dzięki solariumKilka lat temu można było zaobserwować swoisty bum na solaria. Niemal każda dziewczyna chodziła pomarańczowa od sztucznego światła lamp UV. Najgorszym jest fakt, że większość z nas nie zna umiaru w stosowaniu solarium. Oczywiście, mądrze używane nie jest niebezpieczne. W zimę, kiedy brakuje promieni słonecznych dopada nas apatia i obserwujemy brak witaminy D, którą normalnie słońce produkuje z tłuszczyku znajdującego się pod naszą skórą. Można więc wybrać się do solarium i skorzystać z pięciominutowej sesji. Poprawi ona nie tylko koloryt naszej skóry ale również polepszy humor. W niektórych przypadkach trądziku, dermatolodzy zalecają krótkie wizyty pod lampami wytwarzającymi promienie UV. Mają one na celu wysuszyć ropne zmiany skórne. Oczywiście musi zalecić to lekarz. Dziewczyny korzystające z solarium, bardzo często nie umieją dobrać odpowiedniej mocy lamp i długości czasu opalania. Niestety zdarza się, że doznają oparzenia lub nawet mdleją w środku. Ważnym jest, żeby przed decyzją o sztucznym opalaniu porozmawiać z właścicielem studia. Zapytać kiedy ostatnio wymieniane były lampy i jaka jest ich moc. Trzeba wiedzieć, że im nowsze lampy tym silniejsza ich moc. Osobom, które pierwszy raz korzystają z solarium na ogół zaleca się pięciominutową sesję. W miarę powtarzania wizyt, czas ten można wydłużać, ale bardzo powoli. Ponadto, tak jak przed zwykłym opalaniem, przed pójściem na solarium też trzeba się przygotować. Po pierwsze, należy dokładnie zmyć makijaż z twarzy. Po drugie, antyperspiranty działają jak filtr UV, więc kiedy korzystamy regularnie z solarium i chcemy uzyskać kolor czekoladowy, lepiej pamiętać o zmyciu pach, żeby zapobiec białym plamom. Co więcej, nierównomiernie nawilżona skóra lub wysuszona może zareagować uczuleniem lub swędzeniem. Po opalaniu się w łóżku z lampami UV efekty widać dopiero po paru godzinach. Należy pamiętać o wzięciu prysznica i odżywieniu skóry. W Polsce dostępnych mamy dwa łóżka do opalania. W zwykłym i najbardziej powszechnym, kładziemy się jak w pudełku, przypomina ono trochę trumnę. Sami zamykamy wieko a mechanizm czasowy uruchamia się samoistnie. Tak zwana tuba, jest solarium stojącym. Wchodzi się po prostu do pomieszczenia o kształcie rury i opala. Pamiętać należy o trzymaniu rąk w górze, w celu uzyskania równomiernej opalenizny. Oba modele zawierają specjalne wiatraki, które mają zapobiec nadmiernemu nagrzaniu się organizmu.


Oceń ten artykuł:


Warto również przeczytać:

Portale wręcz walczą o polskie „nastki”
Tak tak, tytuł ten nie jest żadnym błędem ani przejęzyczeniem się. Zatem o co chodzi? Otóż okazało się, że wszystkie portale społecznościowe najbardziej walczą o zainteresowanie polskich nastolatek. Wbrew pozorom nastole...

Pracująca kobieta
Niestety nie każdy mężczyzna potrafi docenić trud kobiety, która pozostaje w domu i zajmuje się wychowywaniem dzieci. Większość mężczyzn wychodzi z założenia, że kobieta siedząc cały dzień w domu ma mnóstwo wolnego czasu...

Cellulit
Na tą przypadłość cierpi 80% Polek. Problem pojawił się wraz z niezdrowym jedzeniem i postępem technologii, czyli wynalezieniem samochodów, czy umilaczy czasu, na przykład komputerów. Ludzie stali się bardziej leniwi i w...

Kobiety rozkręcają ekonomię
Jak wiadomo kobiety udzielają się w każdej dziedzinie życia, nie tylko w sprawach domowych, czy tych związanych z rodziną. Bo dlaczego kobiety nie miałyby także osiągnąć sukcesu zawodowego? Może mężczyźni boją się dopuśc...